6 stycznia a do naszego miasta przybyli kolędnicy, by w nowym roku rozbudzić w nas na ponownie świąteczną magię. Netto Arena wypełniła się nie tylko wiernymi fanami występujących podczas kolejnej edycji Betlejem w Szczecinie gwiazd, ale również wielką radością, którą ciężko zawrzeć w słowach.

Za sprawą tego niezwykle urzekającego koncertu każdy uczestnik mógł zapoznać się z przepięknymi kolędami i pastorałkami z całego świata, a także wziąć czynny udział w pomocy potrzebującym. Cały dochód ze sprzedanych biletów został przekazany organizacji Ambasador Miłosierdzia. Ta inicjatywa co roku porusza fanów muzyki, także i w tym roku frekwencja była bardzo wysoka.

Yazeed Sakhinini na scenie Betlejem w Szczecinie, fot. Klaudia Odżga

W tym roku organizatorzy zadbali o to, by na betlejemskiej scenie zabłysnęły najjaśniejsze gwiazdy. Mogliśmy wysłuchać urzekających aranżacji wzbogaconych wokalami: Dawida Kwiatkowskiego, Bovskiej, Kamila Bednarka czy Mate.O. Biorąc pod uwagę fakt, że koncepcja wydarzenia zakłada ukazanie kolęd i pastorałek pochodzących z różnych krajów i regionów, nie mogło zabraknąć utworów z Ukrainy, Cypru, Etiopii czy Skandynawii. Nie ma chyba osoby, która nie zgodzi się ze stwierdzeniem, że polskie kolędy są zawsze najbardziej poruszające. Dzięki występom Józefa Brody mieliśmy niepowtarzalną okazje zapoznać się z kompozycjami z regionów Śląska Cieszyńskiego oraz Beskid.

Dana Vynnytska, fot. Klaudia Odżga

Jednym z bardziej klimatycznych i urzekających wykonań tego wieczoru był zdecydowanie duet Bovskiej i Kamila Bednarka. Kompozycja Marty Namarry została wypełniona perfekcyjnie współgrającymi głosami, dzięki czemu stara ormiańska pieśń “Co zobaczyli mędrcy” zyskała nowe wcielenie pełne energii i czarujące zarazem.

Kamil Bednarek i Bovska, fot. Klaudia Odżga

Patrząc na uczestników koncertu Betlejem w Szczecinie nie dało się nie zauważyć dość sporej grupy młodych ludzi. Bez wątpienia czekali na występ swojego idola – Dawida Kwiatkowskiego. Pomimo faktu, że tego typu wydarzenie kojarzy się z wielką powagą, to nieokiełznana energia młodych urzeczywistniła świąteczną radość. Jak tylko Dawid pojawił się na scenie, jego fani przybiegli mu towarzyszyć. Trzeba przyznać, że każde jego wykonanie, czy to w grupie, czy solo było genialnie dopracowane, przez co słuchało się tego z wielką przyjemnością. Nic dziwnego, że w takiej atmosferze uczestniczy zaczęli tańczyć przy scenie.

Dawid Kwiatkowski, fot. Klaudia Odżga

Tradycyjnie na zakończenie koncertu nastąpiło wspólne odśpiewanie kolęd oraz łamanie się opłatkiem. Za każdym razem taka forma finału jest niezwykle wzruszająca, bo nie ma chyba nic co nastraja pozytywniej niż dobre słowo.

Tegoroczna edycja Betlejem w Szczecinie była przepięknym zwieńczeniem świątecznego czasu i kolejnym dowodem na to, że najpiękniejszym wspomnieniom zawsze musi towarzyszyć pozytywna energia, dobro i oczywiście muzyka.

Do zobaczenia w przyszłym roku!

dzieje_się

Już po raz 12 na Szczecińskiej scenie, będziemy gościć chętnych do zdobycia Mistrzowskiego Pasa WBS! To na tej scenie swoich przeciwników zjadał Muflon, Enson, Pogo, Białas czy Solar.…