To był jeden z bardziej wymagających weekendów dla naszej ekipy i wyjątkowo zaczął się dla nas już w czwartek. Koncertowaliśmy cztery dni z rzędu. W K4 byliśmy na Romantykach Lekkich Obyczajów, a w Peronie 5 bawiliśmy się na The Dumplings, Fresh N Dope oraz na Łonie z Webberem & The Pimps. O tym ostatnim wydarzeniu chciałbym Wam trochę opowiedzieć…

Wybierając się na koncert Łony wiedziałem, że będzie ogień. Wiedziałem, że to nie będzie byle jaki koncert, ale nie spodziewałem się, że wysłucham tam ponad dwudziestu kawałków! Adam z Webberem  zaczęli koncert od piosenki „Hałas”. Tak na wstępie rozgrzali publikę, która wykrzykując proste słowa refrenu, mogła przygotować swoje gardła na dalszą zabawę.

Świetną robotę robił hypeman Łony, Rymek. Po jednym z utworów prosił publikę o hałas dla The Pimps, ale nie byle jaki hałas. Miał to być hałas pierwotny, taki jakby ktoś wcisnął się nam w kolejkę w Rabie. Uwierzcie, że było naprawdę głośno. Chyba nikt nie lubi zbyt długo czekać na frytkebaba. Były również dedykacje.  Jedną z takich była dedykacja dla osób, które budzą się w obcym miejscu.  Poprzedzała utwór „Bez mapy”. Jest to opowieść, o wędrówce głównego bohatera po ulicach Szczecina. Serdecznie polecam.

Dobre wrażenie zostawił po sobie perkusista The Pimps, José Manuel Albán Juárez. Rymek tak nakręcił publikę, że każda część klubu wykrzykiwała część tego złożonego nazwiska. Balkon wykrzykiwał „José”, połowa głównej płyty krzyczała „Manuel”, druga połowa „Albán”, a balkon VIP „Juárez”. Wszystko to dało niesamowity efekt.

Na pierwszy bis Łona, Webber i The Pimps, wrócili z utworem „Konewka”. Dodali do tego jeszcze „Patrz Szerzej” i drugi raz zeszli ze sceny. Publika prosiła o więcej, więc artyści kolejny raz wrócili na scenę. Usłyszeliśmy jeszcze „Do Ciebie Szłem”, „Biznesmen” oraz „Kawa” i to już był naprawdę koniec koncertu. Dwadzieścia dwa utwory. Chyba tylko Kazik grał dłuższy koncert. Specjalnie dla Was podrzucam setlistę.

Ja nie mogę już doczekać się, kolejnych wydarzeń w Peronie 5 i  K4. W sumie to gdziekolwiek, byle z ekipą Lecę Na Szczecin. Zbieramy siły bo nadchodzą kolejne koncerty. Mam nadzieję, że będziecie z nami na Kortezie czy WBS.

Piąteczka.

Autor

Materialista, egoistyczny altruista i zakompleksiony narcyz.

Napisz komentarz