Kilka miesięcy temu Szczecin obiegła informacja o pomniku, który bardzo przypomina Sedinę – patronkę Szczecina, której figura dawniej zdobiła Plac Tobrucki. Dziś udało nam się zdobyć nowe zdjęcia pomnika, by przyjrzeć mu się dokładniej.

Zacznijmy od Szczecina.  Manzelbrunnen (Fontanna Manzla), była kompozycją figuralną odlaną według projektu Ludwiga Manzla. Odsłonięta w 1898 roku  fontanna upamiętniała  otwarcie nowej drogi wodnej i  portu wolnocłowego w Stettinie. Kompozycja przedstawiała kobietę trzymającą żagiel i podpartą o kotwicę, w towarzystwie mitologicznego bóstwa handlu – Merkurego, żeglarzy w łodzi oraz bóstw morskich. Figura stała na skale, poniżej której znajdował się basen.

Skąd wzięła się Sedina?

Boginię w XIX wieku wymyślili berlińscy studenci pochodzący ze Szczecina. Jej imię utworzono korzystając z nazwy germańskiego plemienia Sidinów, którym XVI-wieczny kronikarz Thomas Kantzow przypisał założenie Szczecina. Sedina miała być patronką miasta, a jej postać symbolizować związki Szczecina z handlem oraz gospodarką morską jako podstawy jego ekonomi.
Sedina na przedwojennej widokówce
Pomnik zaginął w czasie II Wojny Światowej. Jego dalszy los jest nieznany. Prawdopodobnie w 1942 roku został zdemontowany i ukryty lub przetopiony na cele wojenne. Co pewien czas pojawią się doniesienia o prawdopodobnej lokalizacji rzeźby, jednak jak widać, miejsce bogini wciąż zajmuje kotwica. Kilka lat temu urządzono zbiórkę na odbudowę pomnika. Nie zakończyła się sukcesem, a sama chęć rekonstrukcji spotkała się z krytyką części historyków, według których symbol germańskiej dominacji na Pomorzu Zachodnim nie powinien zdobić dzisiejszego Szczecina. Pytanie tylko, na ile Sedina była symbolem germańskiego plemienia i niemieckiego nacjonalizmu, a na ile symbolem miasta. Na tę chwilę zostawiam temat.

Police mają swoją Sedinę

O dziwo, pewnego dnia zaskoczył mnie ten widok, kiedy wylądowałem w Policach. Okazało się, że powstał tam pomnik zainspirowany postacią szczecińskiej bogini. Ma nawiązywać do związku Polic z żywiołem wody. To zdecydowanie nie ta sama liga co pierwowzór, ale jest! Jednak nie Police chciałem Wam pokazać…

Czas na wycieczkę do Santiago

Jak już wspomniałem, jakiś czas temu lokalny internet obiegła informacja o przypadkowym znalezieniu na filmie nagranym w stolicy Chile pomnika łudząco przypominającego szczecińską Sedinę. Pomnik w Santiago stanowi dar niemieckich imigrantów dla obywateli Chile z okazji stulecia państwa, będący również podziękowaniem za przyjęcie. Autorem projektu jest Gustavo Eberlein. Podekscytowany historią postanowilem poprosić znajomego o wykonanie zdjęć na miejscu i niedawno w końcu się to udało! Im bliżej podejdziemy do pomnika, tym bardziej widzimy, że Sedina… To raczej Sedin. Pomnik o nazwie “Niemiecka Fontanna” przedstawia mężczyznę na łodzi wyciągającego jedną rękę w stronę morza, drugą zaś trzymając maszt. Jest to symbol dominacji na morzach, postępu i rozwoju Chile. Obok widać Wiktorię, rzymską boginię zwycięstwa, symbolizującą triumf suwerennego narodu, a także górnika (obraz wysiłku), Criollę (obraz szczęścia i piękna), Merkurego (który pojawił się także przy szczecińskiej Sedinie) i ptaka narodowego Chile – kondora. Charakterystyka jasno mówi, że to zdecydowanie nie nasza Sedina, ale podobieństwo wciąż jest duże! A Wy chcielibyście, by fontanna wróciła na Plac Tobrucki?  
Autor

Nietypowy Seba. Piszę, robię zdjęcia, projektuję grafiki, studiuję filologię, promuję projekty w internecie i w miarę możliwości poznaję świat. Kocham nasze miasto i zarażam tą miłością od kilku lat. Podobno skutecznie :)

Napisz komentarz